poniedziałek, 21 maja 2012

nietypowo.

od dawna chciałam pomóc mojej przyjaciółce w sprawach sercowych bo  nienawidziłam jak ona się tym dręczy, a niekiedy już miałam nawet dość tego wszystkiego.. i w końcu powiedziałam, że jak ona mu tego prosto z mostu nie powie to ja to zrobię..i zrobiłam..a teraz dziwnie się z ty tym czuje..ona z resztą też..no ale przynajmniej postawił sprawę jasno i nie musi się już zamartwiać czy coś z tego będzie czy nie..?

a u mnie? chcecie się dowiedzieć..? bo przypuszczam, że niee.
dobranoc.



1 komentarz:

+obserwuje bloga jak mi się spodoba :)
+zaglądam do każdego co skomentuje :)
+ nie spamuj!